Co słychać? Nadciąga SWF!

Nie byłabym sobą, gdybym również na łamach bloga nie zaprosiła na 14. edycję Short Waves Festival! Wydarzenie startuje już za 10 dni, więc to najwyższy czas opisać w paru słowach jak przebiegały przygotowania. Pandemia, wojna, praca zdalna, inflacja… Początek roku był naprawdę trudny i przekonałam się, że zarządzanie projektem (i zespołem!) na odległość to ogromne wyzwanie. Sama też musiałam oswoić się z dużą ilością zmian na poziomie prywatnym: życiem w nowym miejscu, przejściem na freelance, tęsknotą za najbliższymi osobami. Ale wraz z nadejściem wiosny wstąpiła we mnie nowa energia, sprawy zaczęły się powoli układać, a zespół SWF udało się w końcu skompletować i rzuciliśmy się w wir przygotowań. Co zaplanowaliśmy na czerwiec?

Oficjalny plakat festiwalu interpretujący hasło „Light a Spark” autorstwa Mateusza Lenglinga

Równo 100 wydarzeń, 20 lokalizacji, hybrydowy program, prawie 300 filmów. 5 sekcji konkursowych, które w tym roku reprezentują naprawdę wysoki poziom (89 tytułów!), interesujące fokusy (geograficzny: Rumunia oraz belgijskie talenty: Anouk de Clercq i szkoła artystyczna KASK), angażujący publiczność program pozakonkursowy. Program edukacyjny i branżowy: warsztaty dla twórców kina eksperymentalnego SWF LAB i rozmowy o kinie – Cinema Talks. Festiwalowi towarzyszy wystawa efemerycznego duetu Eternal Engine, a spacery dźwiękowe z pionierką sound artu Christiną Kubisch pozwolą spojrzeć na miasto z zupełnie innej perspektywy. Do Poznania przyjedzie prawie setka gości z całej Europy, a dla publiczności i branży, która nie może przybyć – mamy oczywiście bogatą ofertę online. Od 1 kwietnia hula platforma This Is Short, którą współtworzymy, a w dniach 14-20 czerwca zapraszamy także na wirtualną odsłonę Short Waves Festival z ponad 70 filmami z programu (w tym laureaci konkursów). Co bardzo mnie cieszy, dla nowo przybyłych osób z Ukrainy oferujemy także darmowe bilety na wszystkie wydarzenia. Co tu dużo mówić: zapraszam najserdeczniej, czuję, że to będzie udana edycja – mimo wszystko!

Z radością obserwuję jak festiwale wracają do życia i ponownie mogą witać widzów w przestrzeniach kinowych – czasem po trzech latach przerwy (!). Odwiedziłam w tym roku Glasgow Short Film Festival oraz Kurzfilmtage Oberhausen i poziom euforii towarzyszący powrotowi do kina jest aż trudny do opisania. Jurorowałam także na Go Short i Movies That Matter – obu odbywających się w Holandii i atmosfera była podobnie świąteczna. Choć odbudowanie zaufania publiczności (i struktur organizacyjnych samych festiwali) to proces, który pewnie potrwa lata, ale na pewno już się zaczął.
Do zobaczenia w Poznaniu!