Mój rok 2020.

Mam wrażenie, że większość z nas koniec roku 2020 wita z wielką ulgą. Nie przeczę, był to zdecydowanie rok inny niż wszystkie, a skala rozczarowania jego przebiegiem jest wprost proporcjonalna do ilości naszych odwołanych wydarzeń, planów, czy wyjazdów. Z typowym dla siebie optymizmem podsumowuję 2020, a raczej spisuję swoje tegoroczne odkrycia.

nowe projekty.
Pamiętam, że pod koniec zeszłego roku intensywnie myślałam o tym, że chciałabym tak sformatować swoją pracę, żeby mieć więcej przestrzeni na nowe projekty, a dokładniej takie, które wymagałyby ode mnie uczenia się od innych. No i proszę: początek 2020 oznaczał dla mnie start współpracy przy dwóch europejskich projektach: Talking Shorts, czyli anglojęzycznym magazynie poświęconemu krytyce krótkiego metrażu oraz European Short Film Network – europejskiej sieci promocji kina krótkometrażowego, którą współtworzę z ramienia Short Waves Festival z trzema zaprzyjaźnionymi festiwalami. W listopadzie dowiedzieliśmy się, że na ten drugi projekt otrzymaliśmy unijne dofinansowanie na 2021, a więc spodziewajcie się ciekawych filmowych propozycji!

działania branżowy filmowej online.
Oczywiście brakuje mi festiwali, żywych spotkań i oglądania filmów na dużym ekranie, ale ilość paneli dyskusyjnych / owocnych rozmów / wydarzeń branżowych online, w których wzięłam udział w roku 2020 jako ekspertka albo uczestniczka przebija poprzednie lata: a to wszystko nie opuszczając Jeżyc! Czyli jednak można online dyskutować, jurorować, oceniać scenariusze filmowe… Łączy się to niejako z kolejnym odkryciem:

zagraniczne podróże nie sprawiają, że jest się lepszym człowiekiem.
Banalne, ale musiałam przekonać się na własnej skórze, że jeśli podróżuję mniej, to bardziej cieszą mnie małe wycieczki, czy wyprawy na festiwal filmowy dwa razy do roku, a nie kilkanaście. Nie ciąży mi już poczucie winy, że przyczyniam się do ogromnych emisji CO2, a w tym roku odwiedziłam miłe miejsca takie jak: Rogalinek (kajakiem), Gdynię Orłowo (pociągiem), Łagów (samochodem), Berlin (pociągiem), największy holenderski rezerwat przyrody Hoge Veluwe (rowerem!). Mimo pandemii udało mi się też odwiedzić targi filmowe w Clermont-Ferrand oraz festiwal w Limassol (Cypr).

edukacja i działania lokalne.
Kiedy nie jest się wiecznie w rozjazdach, dużo aktywniej można działać na rzecz swojej społeczności lokalnej oraz przekazywać swoją wiedzę innym. Cieszę się, że mogłam prowadzić zajęcia dla młodzieży w ramach projektu Filmowe Miasto, webinaria dla nauczycieli Film Krótkometrażowy w edukacji i wychowaniu nastolatków, czy prowadzić konsultacje strategiczne dla poznańskich organizacji pozarządowych: Jak tworzyć kulturę w sieci – cykl edukacyjny. Ogromną satysfakcję dała mi także praca nad Atlasem dla Kultury Online, którego jestem współautorką i redaktorką.

życie społeczne.
W wariancie online sprawnie działała także nasza Komisja Dialogu Obywatelskiego przy Wydziale Kultury UMP, współpracując przy tworzeniu programów pomocowych dla lokalnego sektora kultury. Pandemia nie powstrzymała także energii społecznej sprzeciwiającej się łamaniu praw człowieka w Polsce: a więc demonstrowałam przeciwko dyskryminacji społeczności LGBTQ+, czy zaostrzaniu prawa aborcyjnego, i demonstrować zamierzam tak długo, ile będzie trzeba. Pierwszy raz także pisaliśmy oficjalne stanowiska w wyżej wymienionych sprawach jako Short Waves Festival, realizując naszą misję festiwalu promującego równość, różnorodność i sprawiedliwość społeczną.

nowe nawyki domowe.
O czytaniu pisałam już tutaj, ale chciałabym dorzucić jeszcze kilka nowych zwyczajów: gotowanie (najlepiej z Jadłonomią), słuchanie podcastów przy sprzątaniu, granie w planszówki i na konsoli ps4. Pełnometrażowe filmy, które oglądam, odnotowuję od 2020 na Letterboxd.

Brzmi nudno? To może czas na…

uczenie się nowych rzeczy.
W kwietniu postawiłam sobie swoję stronę www, zaczęłam pisać bloga, o czym zawsze po cichu marzyłam. We wrześniu pierwszy raz z lornetką i atlasem obserwowałam ptaki, a od października chodzę na lekcje holenderskiego, które przeplatam z kursem w aplikacji Duolingo. Jest to możliwe tylko dlatego, gdyż mam więcej czasu: nie jestem non-stop w pracy lub podróży. Plan na 2021: nauczyć się jeździć na wrotkach!

Dziękuję wszystkim, którzy wspierali mnie w trudach 2020! Na rok 2021 winszuję spokoju, odwagi i nadziei, że będzie lepiej! ♥